Białoruś jak Kuba – wywiad
2004-10-19 00:00
Z prof. Tadeuszem Iwińskim, posłem SLD, wiceprzewodniczącym Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, rozmawia Tacek Grąziewicz
Zgodnie z oficjalnymi wynikami referendum i wyborów na Białorusi, 77 proc. wyborców opowiedziało się za tym, aby Aleksander Łukaszenko dożywotnio mógł sprawować urząd prezydenta. Opozycja twierdzi jednak, że wyniki zostały sfałszowane.
– Białoruś jest jedynym państwem europejskim, które nie należy do Rady Europy. Niespełna więc nawet minimalnych standardów z zakresu demokracji i przestrzegania praw człowieka. Nie chciałbym jednak komentować wyników wyborów w tym kraju. Poczekajmy na raporty niezależnych obserwatorów.
Swój raport przedstawili już jednak obserwatorzy z państw Wspólnoty Niepodległych Państw. Nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości.
– Wolałbym się jednak opierać na opinii obserwatorów OBWE. Fakt, że na Białorusi nie są przestrzegane prawa człowieka i łamane są normy demokratyczne – jest poza dyskusją. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na pewien fakt. Aleksander Łukaszenko od wielu lat prowadzi bardzo sprytną politykę. Jeździ po kraju i za pojawiające się problemami obwinia np. dyrektorów kołchozów. Doprowadził do tego, że znaczna część Białorusinów postrzega go jako ojca narodu, który dobrze chce, a jego genialne pomysły psują urzędnicy.
Problemy Białorusi powinny być nam szczególnie bliskie. Kraj ten jest przecież naszym sąsiadem.
– To prawda. Białoruś stanowi dla Polski olbrzymie wyzwanie. Jest to nasz sąsiad, a poza tym na Białorusi żyje wielu Polaków. Również w kontekście zagrożenia terroryzmem nie możemy pozwolić, aby Białoruś była czarną dziurą. Z uznaniem muszę stwierdzić, że w ostatnich latach polskie władze w stosunku do Białorusi zachowywały się bardzo racjonalnie. Nie doprowadzając do spotkań na najwyższym szczeblu, utrzymywaliśmy kontakty na poziomie struktur samorządowych, gospodarczych czy organizacji pozarządowych. Poszczególne partie utrzymywały również kontakty z białoruskimi ugrupowaniami opozycyjnymi. Wymagają one bowiem wsparcia. Dodać również należy, że polityka Unii Europejskiej w stosunku do Białorusi nie jest zbyt spójna i pragmatyczna. Problem polega bowiem na tym, Jak izolować białoruskie władze – zwłaszcza te najwyższe – nie izolując jednocześnie społeczeństwa. A Polska zachowywała w tej mierze niezbędną elastyczność. Nie lubię prostych porównań, jednak problem stosunków Unii Europejskiej' z Białorusią można porównać do problemu stosunków z Kubą. Różnica polega jednak na tym, że Białoruś z nami graniczy. I decyzje z tym faktem związane musimy podejmować na co dzień.
Wyborom na Białorusi przyglądał się również przewodniczący Samoobrony, Andrzej Lepper. Nie dopatrzył się żadnych uchybień. Czy nie zaszkodzi nam to, że polski parlamentarzysta swoją osobą legitymizuje wyniki białoruskich wyborów?
– Każda partia polityczna we .własnym zakresie podejmuje takie decyzje. Uważam, że w tego typu misjach należy brać udział w imieniu organizacji międzynarodowych, takich jak Rada Europy czy OBWE.
Aleksander Łukaszenko dąży do zbliżenia z Rosją. Jakie mogą być tego konsekwencje?
– Rzeczywiście, związek Rosji i Białorusi jest bardzo bliski. Jednak patrząc nań realistycznie nie sposób nie zauważyć, że Przypomina on związek Dawida z Goliatem. Jeszcze kilka lat 'temu białoruscy opozycjoniści obawiali się, że Aleksander Łukaszenko może kandydować na stanowisko prezydenta Rosji. Okazało się to fantazją. Współpraca Rosji i Białorusi będzie się zacieśniała. Nie sądzę jednak, aby miało to doprowadzić do powstania jednego państwa,


