Gazeta Wyborcza Olsztyn: Przestańmy marzyć o obwodnicy Olsztyna, 21.02.2012
2012-02-21 14:15
- Powinniście zadziałać w sposób na tyle zdecydowany i skuteczny, żebyśmy w końcu przestali mówić o marzeniach i przystąpili do pracy - apeluje do lokalnych parlamentarzystów Piotr Grzymowicz
Prezydent Olsztyna zaprosił do ratusza parlamentarzystów z Warmii i Mazur. Na spotkanie przybyli m.in. (…) Tadeusz Iwiński z SLD (…). Zjawili się również przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Olsztynie oraz urzędnicy odpowiedzialni w ratuszu za inwestycje i planowanie przestrzenne.
Dyskusja była poświęcona południowej obwodnicy Olsztyna, o której wybudowaniu mówi się od lat. Prace nad jej przygotowaniem nabrały tempa w 2006 roku, gdy miasto i drogowcy podzielili się kosztami i zlecili opracowanie wariantów trasy wokół stolicy regionu. Rok temu okazało się jednak, że rząd planuje zmiany w programie budowy dróg krajowych na lata 2011-2015. Na Warmii i Mazurach wypadły z programu dwa odcinki "siódemki" - w okolicach Ostródy i Nidzicy, a także przebudowa drogi nr 16 przez Mazury. Brak pieniędzy na remont "szesnastki" oznaczał brak środków na obwodnicę. Lokalni politycy Platformy Obywatelskiej zadeklarowali, że jako przedstawiciele partii rządzącej zajmą się tym. Pojechali na rozmowy do stolicy, a po powrocie twierdzili, że namówili ministra do zmiany planów i obwodnica powstanie. W efekcie osiągnęli tyle, że południowy objazd Olsztyna znalazł się na liście inwestycji, które rozpoczną się przed 2013 r., jeśli... znajdą się na to pieniądze.
Na poniedziałkowym spotkaniu prezydent Olsztyna nie przebierał w słowach. - Mamy przygotowany projekt, ale nie mamy środków - tłumaczył Piotr Grzymowicz. - Wiemy, że będzie trudno je zdobyć, jeśli jako parlamentarzyści nie zaczniecie mówić jednym głosem. 14 lutego minister rozwoju regionalnego ogłosiła, że są dodatkowe pieniądze na drogi i autostrady [z programu Infrastruktura i Środowisko - red.]. To 152 mln euro do podziału. Skoro do tej pory nie udało się nic zrobić, to teraz powinniście państwo zadziałać w sposób zdecydowany, na tyle skuteczny, żebyśmy przestali mówić o tym, że marzymy o obwodnicy, ale w końcu przystąpili do pracy.
Prezydent przekonuje, że jeśli objazd nie powstanie, to wszelkie inwestycje drogowe prowadzone przez miasto, np. ul. Artyleryjska czy Obiegowa, nie będą miały większego sensu. - Nie powstają po to, żeby przejmować ruch tranzytowy, który je degraduje i jest uciążliwy dla mieszkańców, bo wiąże się ze spalinami i hałasem. Koszt budowy obwodnicy to ok. 1 mld zł. Samorząd nie jest w stanie sam tego udźwignąć.
Przedstawiciele wszystkich partii są zgodni, że obwodnica jest jedną z najbardziej potrzebnych inwestycji w regionie. Różnią się za to w ocenie dotychczasowych działań. Opozycja oskarża Platformę o to, że oszukiwała mieszkańców, twierdząc, że finansowanie nie jest zagrożone. - Południowa obwodnica jest jak Loch Ness Olsztyna, potwór, który pojawia się i znika - ocenia poseł Tadeusz Iwiński z SLD. - Odpowiedzialność za to ponosi, m.in. marszałek, który jest szefem PO w regionie, i wicewojewoda z koalicyjnego PSL. (…)
Źródło i fot.: Gazeta Wyborcza Olsztyn, skróty: red. iwinski.pl


